Pytamy władzę: dlaczego Minister Szumowski popiera handel marihuaną na czarnym rynku?

Dzięki Waszym wpłatom (piona!) zebrałem w grudniu na portalu crowdfundingowym pieniądze na to, żeby wysłać do polityków książki Aleksandry Pezdy „Zdrowaś mario – reportaże o medycznej marihuanie”. Celem akcji #zdrowasmario była edukacja polityków, bo poziom niewiedzy w polskim parlamencie jest przerażająco niski, a skala ignorancji w temacie narkotyków wyjątkowa.

Kupiłem więc książki, zapakowałem (z pomocą!) na prezenty i wysłałem (też z pomocą!) do przedstawicieli rządu. Razem z życzeniami i dedykacjami od Autorki. Jednym z polityków, który dostał od nas książkę w prezencie był minister Szumowski.

Zgadza się – to ten sam minister, który właśnie zasłynął taką wypowiedzią:

„Mam nadzieję, że marihuana w Polsce nie będzie zalegalizowana, bo przykłady krajów, gdzie została zalegalizowana, wyraźnie pokazują, że problem z uzależnieniami rośnie” – Łukasz Szumowski w RMF24 w rozmowie z Robertem Mazurkiem

I dalej…

„- Dane medyczne pokazują niestety, że marihuana jest używką, która po pierwsze prowadzi do uzależnień, a po drugie zwiększa użycie pozostałych narkotyków. To to są raporty rządów, a nie NGO-sów przeciwnych” (domniemanie: NGO-sów przeciwnych regulacji rynku marihuany)

Można więc powiedzieć, że trudziliśmy się na marne. Minister Szumowski
już wszystko wie: marihuana jest niebezpieczna, więc nie należy jej regulować. Najlepiej zostawić wszystko w rękach przestępców –
implikuje przecież „mając nadzieję, że marihuana nie zostanie zalegalizowana”. Takie stanowisko popierają rzekomo jakieś oficjalne, rządowe raporty. Jakie? Niestety nie wiemy.

Można więc stwierdzić, że ponieśliśmy klęskę. Łukasz Szumowski zapewne nie przeczytał książki, nie wzruszył się historiami pacjentów, nie zrozumiał, że granica pomiędzy marihuaną „medyczną” a „niemedyczną” jest sztuczna i w wielu przypadkach nie przystaje do rzeczywistości. Co więcej, nie zrozumiał również tego, że mówienie o tym, że jakaś substancja powinna zostać zdelegalizowana – bo uzależnia, to strzał w kolano (oczywistym przykładem jest legalny alkohol, od którego uzależnione są na świecie miliony osób, a największa konsumpcja przypada na nasz region Europy. Czy w związku z tym powinniśmy zdelegalizować alkohol, a uzależnionych od niego wysyłać do więzienia?).

Tak czy inaczej tak się jednak złożyło, że książki wysłałem nie tylko do niego, ale także do kilku innych parlamentarzystów. Jednym z nich był poseł Paweł Skutecki, którzy książkę o marihuanie przeczytał, a wrażenie opisał na swoim blogu w następujących słowach:

„Reportaże Aleksandry Pezdy nie powinny robić na mnie wrażenia – ale zrobiły! Ogromne. Czytałem to z niedowierzaniem, że żyjemy w tak chorym kraju, ale i ze wzruszeniem, jak wiele ludzie potrafią zrobić dla zdrowia i życia swoich najbliższych. Nawet jeśli oznacza to totalny brak zaufania do lekarzy i narażanie się na więzienie.”  – Paweł Skutecki na blogu PaSkut czyta

W związku z tymi dwoma różnymi reakcjami (a raczej reakcją oraz jej brakiem) poprosiłem Pawła Skuteckiego na Facebooku o wysłanie w naszym imieniu poselskiej interpelacji* do ministra zdrowia z prośbą o wyjaśnienie swojej wypowiedzi dotyczącej legalizacji marihuany.

[*Poselskie interpelacje to zapytania w określonych sprawach, wysyłane drogą formalną do Marszałka Sejmu i przekazywane na ręce wybranego ministra. Umożliwiają analizowanie i kontrolowanie działalności władzy wykonawczej, są tym samym kluczowym mechanizmem demokracji partycypacyjnej].

Proponuję interpelację o następującej treści:

Szanowny Panie Ministrze,

W związku z Pańską wypowiedzią na antenie radia RMF24, w której padły słowa:

„Mam nadzieję, że marihuana w Polsce nie będzie zalegalizowana, bo przykłady krajów, gdzie została zalegalizowana, wyraźnie pokazują, że problem z uzależnieniami rośnie”, 

jak również:

 „- Dane medyczne pokazują niestety, że marihuana jest używką, która po pierwsze prowadzi do uzależnień, a po drugie zwiększa użycie pozostałych narkotyków. To to są raporty rządów, a nie NGO-sów przeciwnych”

zwracam się z prośbą o wyjaśnienie pańskiego stanowiska ws. regulacji marihuany poprzez odpowiedź na następujące pytania:

W których krajach regulacja rynku marihuany doprowadziła do rzekomego wzrostu liczby osób uzależnionych oraz jakie „rządowe raporty” mają o tym świadczyć?

Jakie korzyści z perspektywy systemu ochrony zdrowia płyną z utrzymania kontroli nad rynkiem marihuany przez grupy przestępcze? (co implikuje stwierdzenie „mam nadzieję, że marihuana nie zostanie zalegalizowana?”)

Czy z perspektywy zdrowia publicznego kryterium potencjalnego uzależnienia powinno stanowić podstawę do kryminalizacji danej substancji?

Na udzielenie odpowiedzi na poselską interpelację minister ma 21 dni. Nie wiem, jak Wy ale ja jestem ciekawy czego się z niej dowiemy. Być może przekona nas, że jednak nie mamy racji i faktycznie czarny rynek to najlepsze z możliwych rozwiązań?

Jeśli jesteś ciekawy lub ciekawa tego, co stanie się dalej, subskrybuj tego blog i śledź Poznaj Psychodeliki na Facebooku i Instagramie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s